Jesienny wyjazd integracyjny

W ten słoneczny październikowy weekend gościliśmy w ulubionym ośrodku w Mszanie Dolnej u podnóża wystrojonej w zlotojesienne kolory góry Lubogoszcz w samym sercu Beskidu Wyspowego. Podczas dotychczasowych wyjazdów integracyjnych pogoda była wyśmienita więc nie mogło być inaczej w tym roku. Dowody znajdziecie na zdjęciach. Dzieciaki miały przestrzeń na której mogły wyszaleć się do woli. Czekało ich także mnóstwo innych atrakcji, jak chociażby gra terenowa czy wspólne budowanie konstrukcji z drucików. Nawet nasza szanowana starszyzna nastolatków porzuciła swoje ulubione laptopy na korzyść strategicznej planszówki. My rodzice mieliśmy czas na wspólne rozmowy i refleksje. Fascynujące jest, że często nie znając się wcześniej, potrafimy od razu znaleźć wspólny język i prowadzić nocne Polaków rozmowy, jakbyśmy byli starymi znajomymi.  Łączą nas wspólne doświadczenia, czasami dobre, czasami złe i to one sprawiają, że tak łatwo znaleźć od razu wspólny mianownik. A skoro o mianowniku mowa, myli się ten, który uważa, że szkoła to nasz główny temat do pogadanek 🙂 Mamy też listę tematów zakazanych, których poruszać absolutnie nie można.Zapraszamy do naszego Stowarzyszenia i do następnych wspólnych wyjazdów. Zdradzimy wam wtedy tajemnice dlaczego naszą ulubioną maskotką jest pies bez ogona, jaką przygodę Dziewczynki z Krainy Wyobraźni zapisano na zwojach papirusu i co właściwie z tą historią może mieć krakowska Skałka.Wróciliśmy wzbogaceni o nowe przyjaźnie ale też o dodatkowe kilogramy, ponieważ Pani Krystyna, nasza gospodyni karmi jak mama i nikogo głodnego w świat nie wypuści. Organizatorka wyjazdu trzyma Was za słowo bo wzięła na poważnie deklaracje uczestnictwa w pieszych wycieczkach i już planuje jakąś fajną trasę.

 

Nic tak przecież nie integruje jak wspólna droga pod górkę. Ale to już chyba wiemy.



X